Blat ale jaki?

kompoz

Blat kuchenny to bardzo ważna część „wyposażenia” kuchni. Zwłaszcza, że ostatnimi czasy wraca do łask gotowanie w domu. Na blacie możemy przygotować schab, filetować rybę, kroić warzywa czy wałkować ciasto. Coś może się na niego wylać. Co za tym idzie, blat powinien być wytrzymały na uderzenia, zadrapania czy plamy. Nie może też rzecz jasna, pod żadnym pozorem być toksyczny!
Jaki zatem mamy wybór? Bardzo duży. Najlepszym rozwiązaniem zdaniem wielu osób, będzie blat wykonany z granitu. Jest to materiał o niesamowicie wysokiej trwałości. Łatwo go czyścić. I co najważniejsze – wygląda stylowo. Cena? Oko sześciuset złotych za metr. Nie jest to wbrew pozorom górna granica ceny. Ponad dwukrotnie droższy potrafi być blat z materiałów kompozytowych. Przedstawia się je jako nieustępujące właściwościom tym granitowym, nowoczesne i w ogóle cudowne.  Prawdę powiedziawszy mają tylko jedną przewagę nad granitowymi blatami – są od nich lżejsze. I to w zasadzie tyle. Dalej w stawce mamy blaty ze szkła hartowanego. Są odporne na działania nożem i plamy, jednak większość z nich nie nadaje się jako podstawka do ubijania kotletów. Do tego cena jest większa niż w wypadku blatów granitowych. Z drugiej strony spektrum cenowego mamy blaty laminowane. Tutaj cena może być bardzo niska – nawet kilkadziesiąt złotych za metr kwadratowy. Jeżeli zdecydujemy się na ta opcję, należy bardzo dokładnie sprawdzić konkretny egzemplarz. Na ogół jest to rozwiązanie które znacząco ustępuje jakością tymi które wymieniliśmy wcześniej, jednak nie zawsze. A jeżeli od używania deski do krojenia bądź dyskretnej podstawki na gorące garnki nie spadnie nam korona z głowy – jest to rozwiązanie całkiem sensowne. W zasadzie można pokusić się o następujące stwierdzenie: granit albo laminat – nie ma sensu bawić się w półśrodki.

granitowyblat

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *